|
Zapewne
wielu z was widziało niejednokrotnie świetlistą smugę przecinającą
w ułamku sekundy nocne niebo. To meteor.
Każdego dnia pojawia się ich setki, a może nawet tysiące. Któż by
zliczył. Zjawisko to powodują okruchy materii międzyplanetarnej,
zwane meteoroidami, wpadające z
ogromną prędkością w atmosferę ziemską. Opary rozgrzanego czoła
meteoroidu i otaczającej go warstwy zjonizowanej atmosfery zaczynają
świecić, powodując zjawisko tzw. spadającej gwiazdy, a same bryłki
zwykle stapiają się i odparowują.
Zdarza się
jednak, że Ziemia na swej drodze napotka większe ciała. Mamy wtedy do
czynienia z bolidem, znacznie jaśniejszym
i okazalszym zjawiskiem, ale za to dość rzadkim . Często kończy się
on upadkiem pozostałości meteoroidu. Ta "pozostałość" to meteoryt.
Są tacy, którzy zbierają te "pozostałości" i obchodzą się
z nimi jak z najcenniejszym skarbem. Niektórzy nawet na ich sprzedaży
zarabiają niezłe pieniądze. Najcenniejsze okazy osiągają przy tym
prawdziwie astronomiczne ceny.
Jak wyglądają
takie kamienie z nieba? Bardzo różnie. Tuż po spadku najczęściej są
one pokryte ciemną skorupą, która powstaje w wyniku rozgrzewania do
wysokiej temperatury i topnienia powierzchni meteorytu podczas jego
przelotu przez ziemską atmosferę. Kiedy kamień odpowiednio wytraci prędkość,
pozostała na jego powierzchni stopiona warstwa zastyga, tworząc
wspomnianą skorupą, zwaną obtopieniową. Jeśli spadek meteorytu miał
miejsce setki, tysiące, a nawet miliony lat temu, skorupa ulega korozji
lub też erozji i często trudno jest na pierwszy rzut oka rozpoznać
kamień jako meteoryt.
W Polsce
meteorytyka przeżywa obecnie rozkwit. Coraz łatwiej jest w naszym
kraju kupić meteoryt. Sposobów na to jest wiele: internetowe sklepiki
meteorytowe, giełdy, indywidualne kontakty między kolekcjonerami, czy
też poprzez Allegro lub eBay.
Meteorytyka
może być niezwykle interesującym i wciągającym hobby. Każdy z nas
może przecież obejrzeć lub nawet kupić meteoryt. Szybko może się
jednak okazać, że zostaliśmy niepostrzeżenie pochwyceni w szpony
niebezpiecznego dla naszego portfela zainteresowania, które powoduje,
że na widok nawet najmniejszego kawałka czegoś, co choć trochę
przypomina meteoryt, szybciej zaczyna bić nam serce. Nie wierzycie? Spróbujcie
sami.
|